
środa, 18 listopada 2009
czwartek, 12 listopada 2009
Wróblewskiego, vol#2
Zdjęcie zrobione jakieś trzy minuty po magicznej bramie, zdaje się, że po prostu odwróciłam głowę i spojrzałam na drugą stronę ulicy... I zobaczyłam to.
Kwintesencja, moi drodzy. Kwintesencja Łodzi. Osobiście bardziej kocham tę bramę z wysypującym się z niej gruzem, ale to też moim zdaniem trzyma klimat.
wtorek, 10 listopada 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)



